Obrazek

Ostatnio dość często zastanawiam się, czy przypadkiem się nie starzeję. Kraków pod względem zagęszczenia hipsterów ustępuje chyba tylko Warszawie- można ich spotkać na każdym kroku, ale głównie okupują kilka knajpek i bulwary wiślane. Kiedyś zadawałam sobie pytanie, kim tak właściwie jest hipster i jakie są jego cechy dystynktywne i szczerze mówiąc, gdybym miała je wymienić, to miałabym z tym problem. Wcześniej myślałam, że to spodnie rurki, czapki naciągnięte na głowę nawet w największy upał, rowery miejskie i gigantyczne torby, mogące pomieścić swoich właścicieli z ich całym dobytkiem. Teraz widzę, że atrybuty się zmieniają, coraz częściej widzę szerokie spodnie dresowe, longboardy i bóg wie co jeszcze. Hipster to słowo-worek i mieści w sobie naprawdę wiele. To cały styl bycia, tweety, insta, hasztagi, nie nadążam… A z drugiej strony łapię się na tym, że często używam przymiotnika „hipsterski” w różnych kontekstach, najczęściej z ironią i pobłażaniem. Szczerze mówiąc, nie ogarniam tego zjawiska i nie wiem, czy to kwestia jakiegoś mojego dziwnego konserwatyzmu, czy też może „hipsta” to zjawisko niedefiniowalne i do tego worka wrzuca się wszystko, co aktualnie jest modne- a mam wrażenie, że modna jest ostentacyjna kontestacja. 

Jest jeszcze jedna kwestia: to nie jest tak, że hejtuję hipsterów, ja po prostu się im przyglądam z zaciekawieniem, a czasami też zdarza mi się bywać w hipsterskich miejscach, słuchać hipsterskiej muzyki itp, zgodnie z moją teorią, że zawłaszczają oni to, co modne. Zresztą, pracowałam w kawiarni uznawanej za wschodzącą gwiazdę hipsteriady, więc się naoglądałam 😉 byłam też kilka razy w Forum. No i tutaj, po tak długim i męczącym wstępie, dochodzę do clue: w Forum podają koktajle owocowe w szklanych butelkach. Co by nie mówić, pomysł uroczy, więc Kozioł się zhipsterzył (tak można mówić?), kupił kefir w takiej butelce i teraz sobie do niej przelewa koktajle 😉 

KOKTAJL TRUSKAWKOWO-MORELOWY

  • 200 g truskawek
  • 3 morele
  • 200 ml maślanki

Wszystko miksujemy, dosładzamy do smaku i hipsterzymy, przelewając do szklanej butelki 😉

Obrazek

(a tu, żeby nie być gołosłownym- zdjęcie z Forum)

I jeszcze jedno, już nieco mniej hipsterskie. Kocham bób. Więc jeszcze dorzucę pomysł na szybką sałatkę.

SAŁATKA Z BOBEM I JAJKO W KOSZULCE

  • bób (200g)
  • truskawki (6 szt)
  • ser biały (50 g)
  • oliwa, sól, pieprz
  • jajko
  • ocet

Gotujemy bób: wrzucamy do wrzącej, osolonej wody na około 15-20 min. Obieramy z łupinek. Truskawki kroimy na ćwiartki, kruszymy ser. Gotujemy wodę, dodajemy łyżkę octu. Kiedy woda się zagotuje, robimy łyżką wir i ostrożnie wbijamy do niego jajko (należy to robić tuż nad powierzchnią wody), łyżką przykrywamy żółtko białkiem i gotujemy 2-3 minuty. Sałatkę doprawiamy oliwą, solą i pieprzem, dodajemy jajko.

Obrazek

A tak w ogóle, to chyba gotowanie też jest hipsterskie, muszę się nad sobą poważnie zastanowić.

 

Reklamy