DSCN9124

Co roku, podczas sesji, włącza mi się tryb „Kozioł gryzie”. Na dwa lub trzy tygodnie zmieniam się w nieznośną, wiecznie nabuzowaną egocentryczkę i jeśli tylko ktoś w jakikolwiek sposób ośmieli się zaburzyć moją przestrzeń, to wybuch złości ma jak w banku. Wiem, że to bardzo zła cecha, kiedyś nawet próbowałam z nią walczyć, ale niestety bez skutku, toteż jedynym sposobem na opanowanie sytuacji jest jak najrzadszy kontakt z rzeczywistością. Świadomie zmieniam się w półdziką pustelniczkę tylko po to, by uchronić świat przed moimi humorami,a tym samym ocalić moją reputację 😉 nie inaczej jest w tym roku, mimo, że tak naprawdę czeka mnie tylko jeden stresujący egzamin. Na szczęście już niedługo będzie po wszystkim i znowu wrócę do formy. 

W międzyczasie oddaję się głównie dwóm zajęciom: narzekaniu i jedzeniu. Co gorsza, nie za bardzo zwracam uwagę na jego jakość, jem raczej z automatu, ale dziś powiedziałam temu basta. Mogę być humorzasta, ale muszę zafundować sobie choć odrobinę przyjemności! I tak, niewielkim nakładem pracy, nacieszyłam oko i żołądek. I wiecie co? Trochę mi lepiej 🙂 i niech mi ktoś powie, że jedzenie nie koi!

WARIACKIE CAPRESE Z TRUSKAWKAMI

  • kulka mozzarelli
  • 1 pomidor
  • garść rukoli
  • 5 dużych truskawek
  • 3 plastry szynki dojrzewającej
  • sos balsamiczny

Na talerz wysypujemy rukolę. Mozzarellę, pomidory i truskawki kroimy w plastry, układamy na zieleninie. Szynkę rwiemy na mniejsze kawałeczki, wykładamy na talerz, a następnie polewamy sosem balsamicznym. Na koniec kładziemy jeszcze kilka listków rukoli.

DSCN9122

I tym sposobem połączyłam same pyszności- znów potwierdziło się, że piękno tkwi                 w prostocie!

Na dodatek, na deszczu moje włosy rosną jak szalone i znów zaczynają się kręcić, więc zaczynam powoli przypominać barana.

DSCN9165

Reklamy