DSCN9088

Zdecydowana większość po Świętach nawet nie chce słyszeć o jedzeniu. Nie ma się co dziwić, w ciągu trzech dni pochłaniamy tyle, ile zazwyczaj zjadamy w ciągu tygodnia. Pod tym względem jestem dokładnie taka sama, jak wszyscy, co więcej, w Wielkanoc zamieniam się w szynkowo-chrzanowego potwora i potrafię wcisnąć w siebie kilogramy wędlin, doprawiając później ciastami. A jednak, mimo corocznych obietnic w stylu: „nigdy więcej” i „od jutra nic nie jem”, już dzień po Świętach mam ochotę na coś dobrego.

Dzisiejsze danie jest wynikiem olśnienia, jakie naszło mnie dziś rano i postanowiłam wprowadzić je w czyn zanim zniknie zalane falą mojego lenistwa (względnie: braku wolnego czasu). Ladies and gentlemen, oto

CYTRYNOWY ŁOSOŚ W SOSIE KOPERKOWYM NA POLENCIE BAZYLIOWO-PAPRYKOWEJ

SKŁADNIKI

na polentę:

  • kaszka kukurydziana 0,5 szkl
  • bazylia świeża 15 g
  • papryka ostra 1 łyżeczka

na łososia:

  • 250 g filetu z łososia
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • pieprz

na sos:

  • jogurt naturalny 150 g
  • koperek świeży 3 gałązki
  • 3  łyżeczki soku z cytryny
  • pieprz

Najpierw przygotowujemy polentę: do garnka wlewamy 2 szklanki wody, doprawiamy solą. Bazylię drobno siekamy. Gdy woda się zagotuje, wsypujemy pół szklanki kaszki, bazylię i paprykę i mieszamy, aż zgęstnieje- trwa to około 7 minut, więc należy uzbroić się w cierpliwość. Gęstą papkę przekładamy do naczynia (u mnie plastikowy pojemnik) i odstawiamy do zastygnięcia na co najmniej godzinę.

Łososia myjemy, nacieramy skórką z połówki cytryny. Do garnka wlewamy ok. 750 ml wody (ilość zależy od wielkości garnka), dodajemy skórkę z drugiej połówki i doprowadzamy do wrzenia. Następnie kładziemy kratkę do gotowania na parze, wkładamy łososia, zakrywamy i gotujemy przez około 10 minut.

W międzyczasie kroimy polentę, wsadzamy do piekarnika, żeby się podpiekła i podgrzała. Do szklanki wlewamy jogurt, sok z cytryny i posiekany koperek, mieszamy i dodajemy pieprz do smaku.

Gdy łosoś się ugotuje, na talerz wykładamy polentę, na nią rybę i polewamy sosem.

voila!

DSCN9095

… aby dopełnić rozpusty, po zdjedzeniu tego oto cuda dostarczyłam sobie endorfin w postaci lentilków i zielonej herbaty z trawą cytrynową ^^

Reklamy