Tagi

,

Jak już wspominałam, najbliższe 3 tygodnie spędzam w Polsce. Pierwszą rzeczą, jakiej zaczęłam domagać się po przyjeździe, były pierogi ruskie 🙂 Daję słowo, gdybym kiedyś musiała wybrać swój ostatni posiłek przed śmiercią, nie zawahałabym się ani chwili! Ot, patriotyzm lokalny…

SKŁADNIKI:

1.CIASTO

  • 500 g mąki pszennej
  • szklanka ciepłej wody (mniej więcej)
  • łyżeczka soli

2. FARSZ

  • 5 sporych ziemniaków
  • kostka twarogu półtłustego
  • 1 cebula
  • sól, pieprz

PRZYGOTOWANIE:

Mały wstęp: ile kucharek, tyle sposobów na pierogi 🙂 mój pochodzi z wczesnego dzieciństwa, kiedy to mała Kasia, w za dużym fartuchu a’la biedronka, utytłana od stóp o głów mąką spędzała godziny w kuchni, podpatrując Babcię i uprzykrzając jej życie. Teraz, po latach, widać jakieś efekty 😉

Gotujemy ziemniaki do miękkości, po lekkim przestudzeniu przeciskamy przez praskę razem z twarogiem (można też zmielić w maszynce). Cebulkę kroimy w drobną kosteczkę, smażymy na złoto i dodajemy do masy ziemniaczano- twarogowej, a następnie przyprawiamy. Przygotowujemy ciasto: na stolnicę przesiewamy mąkę i sól, a następnie ostrożnie dolewamy wody, wyrabiając elastyczne ciasto- ważne, aby co chwilę podsypywać mąką, aby nie było zbyt lepkie. Następnie wałkujemy cienko i szklanką wykrawamy kółka. Do każdego kółeczka wkładamy łyżeczkę farszu i sklejamy (ja jestem fanką falbanek- sklejone brzegi trzeba zawijać jak spiralkę 😀 ). W dużym garnku gotujemy wodę z kroplą oleju. Do wrzącej wody wrzucamy pierogi  i gotujemy aż do ich wypłynięcia (ok. 3-4 minuty, w zależności od rozmiaru).

Postępowanie po ugotowaniu pierogów też jest kwestią wielce indywidualną. Jedni jedzą prosto po wyjęciu z wody, inni polewają je roztopionym masłem lub gęstą śmietaną, czasami dodając też cebulkę. Ja uwielbiam je jeść na wszystkie możliwe sposoby, ale moim zdecydowanym faworytem, choć to dla niektórych obrazoburcze, są ruskie podsmażone na patelni (ach, ta przypieczona skórka!) i polane obficie maggi 🙂

post scriptum

Jest także mały bonus w postaci deseru. Mój Rodziciel ma tendencję do kupowania wielu rzeczy na raz, których później nie jest w stanie przejeść. Dlatego też, po przyjeździe zastałam pięć smętnych kiwi- żal mi się ich zrobiło, i tak oto powstał:

mus z kiwi na Danio waniliowym

SKŁADNIKI:

  • 5 baardzo dojrzałych kiwi
  • plasterek cytryny
  • kubek serka waniliowego Danio
  • garść orzechów włoskich

Kiwi obieramy, kroimy na grube kawałki, wrzucamy do blendera z obranym plasterkiem cytryny i miksujemy. Na dno szklanki wykładamy Danio, następnie przykrywamy je musem i posypujemy orzechami.

Niebo w gębie 🙂

Reklamy