Tagi

Obrazek

Pobyt w Hiszpanii ostatecznie przekonał mnie, że oliwa z oliwek to jeden z najlepszych wynalazków ludzkości. W „czystej” postaci jest genialna, ale w połączeniu z innymi smakami i aromatami nabiera dodatkową nutkę dekadencji… 🙂 jako, że w sklepach oliwy aromatyzowane kosztują krocie (a ich smak nierzadko pozostawia wiele do życzenia), zainspirowana ruchami na Durszlaku postanowiłam poeksperymentować na własną rękę.

Tak przygotowana oliwa musi leżakować około 3 tygodni, aby składniki zdążyły się wymieszać i „przegryźć”, toteż na recenzję trzeba będzie nieco poczekać. Jak na razie, mogę cieszyć oko cudami w butelce 🙂

postępowanie w każdym z przypadków jest takie samo i jest proste jak konstrukcja cepa: do butelki wrzucamy składniki, zalewamy oliwą, zakręcamy i odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce na 3 tygodnie, od czasu do czasu potrząsając butelką.

WERSJA 1: Z ROZMARYNEM

WERSJA 2: Z CZOSNKIEM I SUSZONĄ PAPRYKĄ CHILI

WERSJA 3: Z CYTRYNĄ I ZIELONYM PIEPRZEM

WERSJA 4: ZE SMAŻONYM CZOSNKIEM I CZERWONYM PIEPRZEM*

*ta nie pojawiła się na zdjęciu z powodu brzydkiej butelki 😉

Obrazek

Reklamy